Tłuszcz a sylwetka. Jak tłuszcz wpływa na nasz wygląd?

2019-03-14 15:45:33
Tłuszcz a sylwetka. Jak tłuszcz wpływa

Tłuszcz to zło? W żadnym wypadku. Bez tłuszczu nie da się sprawnie funkcjonować. Nie możemy zrezygnować z produktów tłuszczowych w nadziei na to, że dzięki temu schudniemy i wypiękniejemy.

Tłuszcz potrzebny od zaraz

Aby podkreślić znaczenie tłuszczu dla zdrowia, przypomnijmy tylko kilka fundamentalnych funkcji, jakie pełni on w organizmie. Otóż tłuszcz jest podstawą funkcjonowania mózgu – odżywia go i utrzymuje przy życiu. Ochrania inne narządy i stawy. Umożliwia wchłanianie witamin. Reguluje układ hormonalny i płodność. Odpowiada za prawidłowy stan skóry. Chroni mięśnie.

A zatem tłuszcz nie tylko normuje ważne procesy życiowe, ale wpływa również na nasz wygląd. Potrzebujemy go, jeśli chcemy mieć piękną, odżywioną skórę oraz utrzymać w należytej formie mięśnie. Ważne tylko, aby wybierać odpowiednie tłuszcze. Odpowiednie, czyli pochodzące z ryb, owoców morza, jaj i roślin. Tłuszcze nasycone powinniśmy dostarczać organizmowi z umiarem.

 

Tłuszcz a odchudzanie

Dobry tłuszcz dostarczany w pożywieniu wspomaga spalanie tłuszczu zmagazynowanego w tkankach. Pomaga więc schudnąć. Nie ma w tym nic dziwnego. Tłuszcze nienasycone są łatwo metabolizowane przez organizm, przyśpieszają przemianę materii, same nie odkładają się w komórkach, a do tego obniżają poziom cholesterolu. Co za tym idzie, zapobiegają otyłości, miażdżycy, nadciśnieniu oraz cukrzycy typu II. Rozrost komórek tłuszczowych oraz tycie powodują tłuszcze nasycone, zawarte w tłustym, przetworzonym mięsie i w wielu produktach pochodzenia zwierzęcego, a także niespożytkowane przez organizm węglowodany. Aby uzyskać piękną sylwetkę i zachować odpowiednie proporcje, musimy więc zamienić tłuszcze nasycone na nienasycone. Szukajmy zwłaszcza produktów bogatych w wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6.

 

Ile tłuszczu powinniśmy mieć w sobie?

Wiemy już, że tłuszcz jest ważny. Bez niego ani rusz. Wypadałoby jednak trzymać się pewnych norm, bo zbyt duża zawartość tłuszczu w organizmie skutkuje powstawaniem na skórze fałd, grudek, cellulitu i nadwagą. Optymalny poziom tłuszczu zależny jest przede wszystkim od płci, wieku oraz stopnia sprawności fizycznej. Np. optimum dla 30-letniej, wysportowanej kobiety wynosi 20-22% tłuszczu. Ale w normie jest także 25%. Powyżej tej wartości mamy już do czynienia ze zbyt dużą ilością tłuszczu. Natomiast osoby o atletycznej budowie ciała, bardzo wysportowane, będą miały znacznie niższy poziom, za to zdecydowanie więcej mięśni.

Jeśli chcemy dowiedzieć się, ile nosimy w sobie tłuszczu, musimy dokonać pomiaru składu ciała. Skorzystajmy w tym celu ze specjalnej wagi albo odwiedźmy poradnię dietetyczną. Pomiar składu ciała poinformuje nas, ile procent naszego ciała przypada na kości, a ile na wodę, mięśnie i tłuszcz. Proporcje te będą oczywiście zmieniały się wraz z wiekiem, modyfikacją diety oraz kondycją fizyczną.

 

W zdrowym ciele zdrowy tłuszcz

Przekroczenie dopuszczalnej normy powinno nas skłonić do redukcji tłuszczu poprzez zmianę diety i uprawianie sportu. Ale czy to oznacza, że jadłospis diet redukcyjnych jest pozbawiony produktów tłuszczowych? Nie jest, ponieważ za odkładanie się „boczków” odpowiada przede wszystkim zbyt duża podaż węglowodanów, a nie tłuszczu, jak sądzi większość. Dlatego racjonalne diety redukcyjne ograniczają spożycie węglowodanów. Tłuszcz zostaje. Jeśli zubożymy swój jadłospis o jedzenie zawierające węglowodany na rzecz potraw o większej zawartości tłuszczu, przyzwyczaimy organizm do czerpania energii z tłuszczu (zarówno tego pochodzącego z pożywienia, jak i zmagazynowanego w tkance tłuszczowej). Ważne jednak, by spożywany tłuszcz był wysokiej jakości, czyli składał się głównie z nienasyconych kwasów tłuszczowych i pochodził ze sprawdzonych źródeł. Kwasy nienasycone (NNTK) znajdziemy w tłustych rybach, orzechach, nasionach, roślinach strączkowych i olejach roślinnych. Ostatnio hitem jest olej kokosowy, choć składa się głównie z kwasów nasyconych. Kwasy te mają jednak inną budowę cząsteczkową niż te pochodzenia zwierzęcego, włączenie orzecha kokosowego do menu jest więc jak najbardziej wskazane.

 

 

Tagi: